b_150_100_16777215_00_images_twarze_tesla.jpg

Uczony serbskiego pochodzenia (1856-1943).
Jego ojciec był popem, matka analfabetką, ale to po niej odziedziczył inteligencję.

Jako młody, 12-letni chłopak zadziwiał wszystkich dokonując w pamięci skomplikowanych obliczeń, znał na pamięć tablice logarytmiczne, potrafił "na oko" mierzyć przedmioty z dokładnością do milimetra. Jest tym, dzięki któremu w naszych domach stosowany jest prąd zmienny. Jeszcze kiedy pracował w Budapeszcie, wpadł na pomysł konstrukcji rotacyjnego silnika na prąd przemienny, który jednocześnie mógłby też pełnić rolę prądnicy.

Projekt tego wynalazku przesłał do Thomasa A. Edisona, który natychmiast zainteresował się pomysłem i zaprosił Teslę do swojego słynnego laboratorium. W 1884 roku Tesla zamieszkał w Nowym Jorku. Cały jego majątek stanowiły wówczas cztery centy, kilka wierszy oraz szkice maszyny latającej. Zaczął pracować w firmie T. Edisona, jednak różnica temperamentów i sprzeczne poglądy co do możliwości wykorzystania elektryczności sprawiły, że nie wytrzymał tam długo, a właściwie, to został przez Edisona wyrzucony.

W 1885 roku sprzedał wszystkie swoje wynalazki związane z wytwarzaniem prądu zmiennego. Za otrzymanie pieniądze otworzył laboratorium. W pionierskiej epoce radia opracował kilkadziesiąt aparatów nadawczo - odbiorczych. Uważał, że jeden z nich odebrał sygnały z innej planety.
Jego najbardziej znanym wynalazkiem jest transformator wielkiej częstotliwości - znany jako transformator Tesli, którym wytwarza się napięcia rzędu milionów woltów.
Niewiele brakowało, by w 1912 roku Tesla został laureatem Nagrody Nobla. Miał ją dostać wraz z Edisonem. Ponieważ nie chciał mieć z nim nic wspólnego, nie nagrodzono żadnego wynalazcy.
Urząd Patentowy USA posiada 112 patentów zarejestrowanych na jego imię, ocenia się, że mógłby opatentować on drugie tyle z pamięci.

Ostatnim pomysłem Tesli była konstrukcja maszyny, która mogłaby być zdalnie sterowana radiowo i wykonywać rozmaite czynności automatycznie.

Najpierw Tesla opatentował pierwszego na świecie pilota, następnie stworzył całą grupę urządzeń – maszynę kroczącą, maszynę latającą i maszynę pływającą, którymi mógł sterować zdalnie za pomocą tego pilota. Kolejnym pomysłem było wmontowanie urządzeń sterujących z pilota do maszyny kroczącej, zaopatrzenie jej w czujniki i wreszcie "puszczenie wolno" – na skutek czego powstał pierwszy na świecie robot.

Amerykańskie gazety (tzw. brukowce), rozpisywały się o dziwactwach geniusza: nie znosił kobiet noszących perły, w hotelach unikał pokoi i pięter, których numery dzieliły się przez trzy, brzydził się włosów, much, nie lubił kulistych przedmiotów. W restauracjach domagał się dużej liczby serwetek i sam polerował nimi sztućce, a zanim zaczął jeść, to najpierw obliczał objętość jedzenia na talerzu 

efekt wysokich napięćChcecie to wierzcie:
"...W 1931 roku, pod finansową egidą Pierce-Arrow i George'a Westinghousea, Pierce-Arrow rocznik 1931 został wybrany do testów na terenie fabryki w Buffalo, N.Y. Wymontowano z niego standardowy silnik spalinowy i w jego miejsce wstawiono silnik elektryczny o mocy 80 KM i 1800 obr./min., który podłączono do sprzęgła i skrzyni biegów. Silnik prądu stałego miał 40 cali długości i 30 cali średnicy, a jego przewody zasilające zostawiono sterczące w powietrze bez żadnego zewnętrznego źródła zasilania. W umówionym czasie Tesla przyjechał z Nowego Yorku i dokonał oględzin samochodu Pierce-Arrow. Następnie poszedł do najbliższego sklepu radiowego i nabył garść (12) lamp elektronowych, przewodów i wybranych oporników. Skonstruowany obwód umieścił w pudełku o wymiarach 24 cale długości, 12 cale szerokości i 6 cale wysokości. Pudełko zostało umieszczone na przednim siedzeniu i jego przewody zostały podłączone do chłodzonego powietrzem, bezszczotkowego silnika. Dwa pręty o średnicy 1 cala wystawały z pudełka na długość 3 cali. Pan Tesla usiadł na siedzeniu kierowcy, wepchnął pręty do pudełka i powiedział teraz mamy moc. Włączył bieg i pojechał! Ten pojazd napędzany silnikiem prądu zmiennego rozwijał prędkości do 90 mil/godz. I zachowywał się lepiej niż jakikolwiek samochód o napędzie spalinowym w tamtych czasach. Tesla spędził w tym samochodzie cały tydzień. Kilka gazet w Buffalo opisywało tę próbę. Pytany skąd pochodziła moc, Tesla odpowiadał, że otaczającego nas Eteru. Kilka osób sugerowało, że Tesla zwariował i wszedł w zmowę ze złowrogimi siłami wszechświata. To rozwścieczyło Teslę, usnął swoją tajemniczą skrzynkę z pojazdu i wrócił do swojego laboratorium w New York City. Swój sekret zabrał do grobu! Przypuszcza się, że Tesla był w stanie wykorzystać jakoś pole magnetyczne Ziemi, które obejmuje naszą planetę. I w jakiś sposób otrzymywać potężne ilości energii przecinając te linie czy też każąc im mnożyć się między sobą. Dokładna natura tego urządzenia pozostaje tajemnicą, ale w rzeczywistości działało ono zasilając 80 konny silnik Pierce-Arrow do prędkości rzędu 90 mil/godz. bez jakiegokolwiek zasilania!"

Powyższy cytat pochodzi ze strony Macieja Trojanowskiego


Zobacz film z prostym transformatorem Tesli w działaniu:

 


Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań