tak wygląda aerożel

Dmuchana celuloza, która wygląda jak zamrożony dym.

Jest niewiele cięższa od powietrza i tak twarda, że do jej rozkruszenia trzeba użyć młotka.

Bing Fung, który wraz z grupą swoich kolegów z University of Oklahoma w USA stworzył nowy, niezwykły materiał, nie kryje dumy, twierdząc, że o czymś takim od dawna marzyli inżynierowie. Blok z celulozy o boku równym 2,5 cm waży niecały 1 gram.

Oprócz swojej lekkości i twardości, tworzywo odznacza się doskonałymi właściwościami izolacyjnymi, co wróży mu świetlaną przyszłość w inżynierii budowlanej, lotniczej i oczywiście kosmicznej. Głównymi składnikami materiału są zwykła celuloza oraz... powietrze, którego zawartość wynosi aż 99% objętości. Technologia produkcji podobnych materiałów nie jest nowa - znano ją już na początku lat trzydziestych XX wieku, ale dopiero w latach siedemdziesiątych substancje te zaczęły przeżywać swój renesans.

W terminologii chemicznej nazywane są aerożelami - ponieważ głównym ich składnikiem, oprócz tworzywa nośnego, jest powietrze - przypominają więc trochę popularny pumeks.

Aerożele można tworzyć z różnych materiałów, np. z krzemionki, substancji organicznych, a nawet z metali. Do takiego materiału wyjściowego w postaci płynnej lub w roztworze, wprowadzane jest pod dużym ciśnieniem powietrze. W rezultacie powstaje zastygłe, porowate i przezroczyste tworzywo, które ze względu na swój wygląd nazywane jest także "zamrożonym dymem".
Głównie z powodu swojej lekkości i doskonałych właściwości termoizolacyjnych, aerożele są od pewnego już czasu stosowane w technologiach kosmicznych.
NASA w roku 1997 wykorzystała takie tworzywo do ochrony czułej elektroniki marsjańskiego łazika przed niskimi temperaturami 


Zobacz aerożel na filmie:

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań