kręgle

Trudno ustalić dokładną datę powstania tego sportu.

W kręgle podobno grali już jaskiniowcy, którzy kamieniami ciskali w inne kamienie. Grę znali Fenicjanie i Kartagińczycy. W jednym z grobowców egipskich (z około 5200 roku p.n.e.) znaleziono zestaw podobny do kręgli, których używamy obecnie.

Wiadomo, że około 50 roku p.n.e. w Italii uprawiano grę uważaną za prekursora "bocce", włoskiej odmiany kręgli, znanej do dziś (we Francji nazywa się ona boulé).

W średniowiecznych Niemczech istniał przesąd, że ktoś, kto jednym rzutem strąci wszystkie kręgle, jest dobrym człowiekiem. Komu się to nie udało - musiał odprawiać pokutę. Zabawie oddawał się ponoć także Marcin Luter.

Uprawiana od wieków gra dotarła wreszcie do Ameryki: zabawę w strącanie 9 słupków przywieźli za ocean holenderscy osadnicy.
Żądni wrażeń Amerykanie uczynili z kręgli grę hazardową. Na zakładach można było wygrać lub stracić fortunę, co się często zdarzało. Bogobojni Amerykanie nie mogli tego tolerować. W 1840 roku do prawa stanu Connecticut dodano artykuł, uznający kręgle za grę hazardową, a tym samym zabronioną. Przepis objął cały kraj, ale miłośnicy rzucania kulami poradzili z tym sobie bardzo szybko: dodali jeden klocek, zmienili ustawienie kręgli i w ten sposób hazard z piekła rodem przekształcili w towarzyską grę rodzinną, drwiąc z głupiego przepisu. "Nowa" gra zyskała nazwę bowling i szczęśliwie uniknęła konfliktów z prawem.

Od tamtej pory już nic nie miało być tak, jak wcześniej. W latach 40-tych XX wieku powstał automat do podnoszenia strąconych kręgli. Urządzenie zrewolucjonizowało organizację gry i przyczyniło się do spopularyzowania bowlingu. Szacuje się, że obecnie na całym świecie sportem tym zajmuje się ponad 150 milionów ludzi. Najwięcej jego wielbicieli mieszka w Ameryce.
Liczba amatorów wywracania klocków za pomocą kuli stale rośnie. W każdym większym mieście znajduje się kilka klubów bowlingowych, które najczęściej nie narzekają na brak gości. Zresztą, rozrywka ta zawsze była bardzo popularna.
W średniowiecznej Anglii król Edward II nawet zakazał gry w kręgle, bo zafascynowani zabawą młodzieńcy porzucali dla niej łucznictwo i szermierkę.
Dziś szefowie firm często wynajmują tory bowlingowe, by budować przyjacielską atmosferę wśród swoich pracowników i podnosić wydajność pracy, a spotkania towarzyskie na torze należą do dobrego tonu 

Na podstawie artykułu M. Nowakowskiego

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań