Lody zawierają co najmniej 10% tłuszczu, są więc tuczące, mimo to warto je zjeść od czasu do czasu, ponieważ są źródłem cennych substancji odżywczych.

Lody śmietankowe zawierają wapń, białka, sole mineralne, witaminy E i A. W umiarkowanych ilościach są polecane jako... środek przeciw bólom gardła (hartują mechanizmy termoregulacji).

Już 5 tysięcy lat temu w Chinach, jedzono miażdżone owoce z miodem w miseczce ustawionej w naczyniu pełnym kostek lodu.

Chińczycy też, jako pierwsi zaczęli dolewać do lodów mleko. W XI wieku p.n.e. istniał tam nawet urząd odpowiedzialny za gromadzenie zapasów lodu.
Dwa i pół tysiąca lat temu w Persji wymyślono faloodeh - mrożony deser zrobiony z makaronu, mączki kukurydzianej, soku z cytryny, syropu, pistacji i wody różanej - deser do dnia dzisiejszego przyrządzany jest w Iranie i Pakistanie.

Na ucztach u rzymskiego cesarza Nerona, do wytwarzania lodów stosowano śnieg z górskich szczytów. Podobno niewolnicy przez setki kilometrów podawali sobie z rąk do rąk naczynia ze śniegiem, który cesarz kazał natychmiast mieszać z miodem i owocami. Hipokrates nazywał lody "daniem mrożonym poprawiającym samopoczucie".

Współczesne lody zawdzięczamy Marco Polo, który często bywając w Chinach wykradł tajną recepturę i w roku 1295 sprzedał przepis weneckim cukiernikom. Tak powstały słynne weneckie lody śmietankowe. Wtedy to po raz pierwszy uzyskano kremową konsystencję tego przysmaku. Do masy zaczęto dodawać m.in. śmietanę i kręcone z cukrem jajka.
W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć o greckim przysmaku. Granita to drobne kryształki lodu z soku owocowego, które rozpuszczając się tworzą orzeźwiający napój. Jest to współczesna odmiana sorbetu, wymyślonego przez Arabów - pijali oni szarbę - mieszankę zmrożonych przecierów owocowych i cukru, nierzadko z alkoholem.
W wersji tureckiej wynalazek nosił nazwę "szerbet" i dał początek lodom sorbetowym polecanym zwłaszcza dla "puszystych" - niskokalorycznym i bez tłuszczu.
wyrabianie lodówW średniowieczu o lodach zapomniano. Ponownie pojawiły się one dopiero około roku 1530, kiedy to po raz pierwszy w czasach nowożytnych wyprodukował je pewien cukiernik w Katanii na Sycylii. Trzy lata później cukiernik Buentalentis uświetnił własnoręcznie przyrządzanymi zimnymi sorbetami wesele Katarzyny Medycejskiej. Jednak jeszcze przez ponad stulecie lody były czymś, co pojawiało się wyłącznie na dworach królewskich i książęcych.

Pierwsza lodziarnia - Café Procope - powstała w Paryżu. Otworzył ją Sycylijczyk Francesco Procopio de'Coltelli w roku 1686, i już wówczas lody były serwowane dla wszystkich chętnych (i oczywiście mających pieniądze).

Jeszcze w XVIII wieku jedzenie lodów wydawało się niektórym ludziom w ogóle niemożliwe. Nawet matka wielkiego niemieckiego poety Wolfganga Goethego nie wierzyła, by "żołądek mógł znieść w sobie zimny lód". Jej dziesięcioletni wówczas syn musiał po kryjomu zaspokajać swoją namiętność do lodów poziomkowych.
Mimo takiego podejścia, już wtedy każdy mógł sobie w domu zrobić lody własnoręcznie, nawet przy braku lodówki. Stało się to możliwe dzięki wynalezieniu sorbotiery, czyli ręcznej maszynki do lodów. Żeby zrobić lody, trzeba było zamrozić przygotowaną masę w naczyniu, włożonym do pojemnika z dobrze posolonym lodem.
W normalnych warunkach, topniejący lód ma temperaturę zera stopni Celsjusza, kiedy się go ogrzewa, lód nie staje się cieplejszy tylko zamienia się w wodę o tej samej temperaturze. Sól powoduje, że lód topi się szybciej niż zwykle, tak szybko, że zaczyna oddawać własną energię, aby zmienić się w wodę. Temperatura kostek lodu spada poniżej zera stopni Celsjusza, lecz one wciąż się topią. W końcu zostaje osiągnięta równowaga pomiędzy lodem i słoną wodą (zależy to od ilości soli - lodowa breja zawierająca 20% soli przestaje się topić dopiero przy temperaturze minus 16,6 stopnia Celsjusza). Jeśli teraz w takiej mieszaninie umieściło się naczynie ze śmietaną, to zaczynała się wymiana ciepła. Lód zaczynał się znowu topić, wciąż utrzymując tę samą niską temperaturę. Za to masa lodowa zaczynała się schładzać do temperatury poniżej zera stopni. Energiczne mieszanie powodowało, że kryształki lodu były malutkie, a masa miała konsystencję gładkiego kremu.
Jednym z pierwszych ludzi produkujących lody na dużą skalę, był pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych George Washington, który w swej posiadłości Mount Vernon wytwarzał lody, za pomocą maszyny skonstruowanej w 1790 roku przez amerykańską gospodynię Nancy Johnson.
Pierwsza lodziarnia w Ameryce została otwarta przez Giovanni'ego Bosio dwadzieścia lat wcześniej - w roku 1770 w Nowym Jorku.

Do Polski lody trafiły za Sasów. Początkowo wyłącznie u ludzi zamożnych, od początku XX wieku stały się coraz bardziej popularne. Obecnie spożywa się na świecie ponad 20 miliardów litrów lodów rocznie, a wydaje się na nie około 50 miliardów USD. Przeciętny Amerykanin zjada rocznie 23 litry lodów.
Dzisiaj lody robi się o różnych, czasem dziwnych smakach. W Japonii można sobie zjeść lody o smaku kurczaka, z kawałkami mięsa. Istnieją też lody sojowe, ogórkowe, piwne i serowe.

Dopiero w 1920 roku Christian Nelson wymyślił pakowane lody na patyku - "Pie Eskimo" 


Ciekawostka:

Statystyczny Polak zjada w ciągu roku 3,7 litra lodów.

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań