różne butelki z octem

Wodny roztwór kwasu octowego o charakterystycznym ostrym zapachu i kwaśnym smaku.

Stosowany jest jako przyprawa zakwaszająca, zwykle 6 lub 10-procentowy.

Spożywany w nadmiarze jest szkodliwy, w niewielkich ilościach pobudza apetyt i sprzyja lepszemu trawieniu ciężkostrawnych potraw.

Tak naprawdę nie wiadomo, kto i kiedy wyprodukował pierwszy ocet, chociaż znany jest ludziom mniej więcej od 10 000 lat. Prawdopodobnie został odkryty jednocześnie w wielu miejscach.

Najstarsze wzmianki w źródłach pisanych pochodzą z Babilonii z około 5000 lat p.n.e., gdzie wspomina się o winie daktylowym i otrzymywanym z niego occie. Przez całe tysiąclecia był jednym z najpopularniejszych napojów, zaliczano go do najważniejszych środków medycznych i był szeroko wykorzystywany w kuchni oraz kosmetyce.
O occie można również przeczytać w Biblii, kiedy to po ukrzyżowaniu Chrystusa, jeden z żołnierzy podaje na włóczni gąbkę nasączoną rozcieńczonym octem - odruch współczucia dla spragnionego umierającego.
Prawdopodobnie powstał wbrew woli człowieka i bez jego udziału, ponieważ wystarczy że produkt pierwotny zawiera cukier, który mógłby przefermentować tworząc alkohol.
Resztą zajmują się bakterie octowe z rodzaju acetobacter i gluconobacter utleniając etanol do kwasu octowego.

Znany był, i szeroko stosowany już w starożytnym Egipcie, Chinach, Japonii, Grecji, Rzymie oraz wszędzie tam, gdzie docierały wpływy tych mocarstw. Stanowił ważny składnik lekarstw, zawierające ocet mikstury miały wybielać cerę, oraz poprawiać urodę i samopoczucie. Nierozcieńczony ocet używany był do odkażania ran.
W średniowieczu arystokraci nie wychodzili na ulicę bez chusteczek bądź gąbeczek nasączonych octem, które trzymane przy nosie pozwalały na wytrzymanie mdlącego zapachu rozkładających się śmieci i płynących rynsztokami ścieków.
Podczas epidemii dżumy, która wyludniła większość francuskich miast w 1721 roku, popularność zdobył tzw. "ocet czterech złodziei": według legendy, grupa czterech skazańców grzebiących ciała zmarłych, przeżyła epidemię dzięki piciu dużych ilości octu z czosnkiem.

Zarówno rzymscy legioniści jak i japońscy samurajowie jednakowo cenili sobie energetyzujący napój, jakim był ocet zmieszany z wodą, codzienny przydział octu dostawali żołnierze prawie wszystkich starożytnych armii. Został nawet użyty jako oręż - armia Hannibala maszerująca ze słoniami przez Alpy, zdołała pokonać barykadę ze skał za pomocą gorącego octu. Oblano nim zaporę a następnie skruszono.
Używano go również w laboratoriach alchemików, gdzie powstawały liczne lekarstwa i mikstury których ocet był rozpuszczalnikiem, bądź składnikiem.

Od zawsze był szeroko stosowany w kuchni. Już starożytni uważali go za niezbędny składnik marynat i sosów. Pozwala na zmiękczenie marynowanego mięsa, ale i na zachowanie twardości pasteryzowanych warzyw.
Ocet może być robiony z wina - w zależności od tego, z jakiego powstał wina będzie biały lub czerwony. Bezpośrednio z moszczu robiony jest tzw. ocet balsamiczny produkowany w okolicach Modeny we Włoszech, o wyjątkowo intensywnym winnym zapachu i łagodnym smaku.
Kiedyś powszechne były octy miodowe. Do łask wracają niezwykle popularne w okresie renesansu octy aromatyzowane. Octy azjatyckie powstają z ryżu. W zależności od koloru surowca, w Chinach i Japonii trafić można na białe, czerwone i czarne octy ryżowe. W krajach środkowo wschodniej Azji ocet wciąż wytwarzany jest z daktyli tak, jak 7000 lat temu. Na Karaibach i Filipinach z trzciny cukrowej, a na wyspach Południowego Pacyfiku z orzechów kokosowych, a w Kanadzie z syropu klonowego.
Najmłodszym z octów jest ocet spirytusowy powstający w wyniku fermentacji spirytusu, powszechnie używany w gospodarstwie domowym jako podręczny środek czyszczący, dezynfekujący i odkamieniający, oraz jako składnik w wielu tradycyjnych przepisach na domowe odplamiacze czy kosmetyki.

W Polsce pierwszym kulinarnym skojarzeniem są marynowane grzybki i śledzie, w Wielkiej Brytanii i jej byłych koloniach z przyprawą kojarzy się polane octem frytki, a w Japonii coraz częściej zamiast ryżu do sushi czy umeboshi (marynowanych śliwek z których robi się podawane często na śniadanie onigiri), modny ostatnio napój - owocowy ocet deserowy.
W Kraju Kwitnącej Wiśni i sąsiednich Chinach coraz częściej spotyka się bary i kawiarnie oferujące koktajle na bazie octu 

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań