rtęć

Pierwiastek chemiczny z grupy metali przejściowych w układzie okresowym.

Rtęć jest jedynym metalem występującym w warunkach normalnych w stanie ciekłym - symbol Hg (z łacińskiego Hydrargyrum).

Jeszcze zanim poznano rtęć w takiej postaci jaką ma obecnie, już była przez ludzi używana, i to - co dzisiaj jest dla nas najdziwniejsze - jako lekarstwo.

W przyrodzie rtęć występuje głównie w związku chemicznym z siarką, tworząc rudy cynobru czerwonego lub cynobru czarnego. Grecki lekarz Dioskurides Pedanios, odpowiadający za zdrowie cesarza Nerona, a potem też Wespazjana, odkrył, że właśnie cynober przyłożony do ran leczy infekcje. Skutecznie działał też na owrzodzenia.
cynoberJakiś czas potem, nieznany historykom chemik wpadł na pomysł, by sproszkowaną rudę umieścić w naczyniu i podgrzać, a ulatniające się opary skroplić w osobnym zbiorniku. Uzyskaną ciecz uwolnił od zanieczyszczeń przez dodanie do niej sody lub wapna, dzięki czemu usunął z substancji arszenik i ołów. Tą drogą po raz pierwszy uzyskano coś, czemu nadano nazwę "żywe srebro" - srebrzystą ciecz, prawie tak ciężką jak ołów.

Jako pierwsi, już starożytni Egipcjanie nauczyli się przy pomocy rtęci pozłacać różne przedmioty. Wykorzystano tutaj fakt, że rtęć rozpuszcza prawie wszystkie metale (poza żelazem, platyną, wolframem i molibdenem) - w tym również i złoto. Zapisany około 250 roku n.e. papirus, zawierał dokładną receptę jak to robić - wystarczyło rozpuścić złoto w rtęci, potem zanurzyć w tak powstałym amalgamacie pozłacany przedmiot, a po wyjęciu podgrzać go, rtęć ulatniała się, pozostawiając na przedmiocie ściśle przylegającą złotą powłokę. W podobny sposób amalgamat uzyskany ze srebra zaczęto wykorzystywać do pokrywania szkła, uzyskując tą drogą znakomite lustra.

Rtęć znana już była i chętnie używana przez starożytnych Egipcjan, ale nie zdawali sobie jednak sprawy z jej olbrzymiej toksyczności. Skutkiem tego, przez wieki stosowana była jako składnik kosmetyków, głównie szminek, farb (czerwonej minii i cynobru), przypisywano jej także własności lecznicze - jako składnik leków stosowana była w medycynie Wschodu, skąd lekarstwa bazujące na rtęci przywędrowały do Europy.

W VIII wieku n.e. chińscy alchemicy wpadli na pomysł, że rtęci można użyć do wytwarzania eliksiru nieśmiertelności. Okazało się jednak, że wszyscy czterej cesarze z dynastii Tang poddani takiej terapii zmarli przedwczesną śmiercią z powodu zatrucia. Od tej pory podchodzono do rtęci z większą rezerwą, jednak nadal stosowano ją w medycynie, np. po zmieszaniu z olejem, zalecając jako środek antykoncepcyjny dla kobiet.

W świecie arabskim ze względu na swą rzadkość, rtęć ceniono na równi ze złotem. Stała się przedmiotem zbytku, w IX wieku na Bliskim Wschodzie (zwłaszcza w Kairze i okolicach) zapanowała moda na posiadanie w ogrodach niewielkich stawów wypełnionych "żywym srebrem". Urządzano przy nich spotkania towarzyskie w księżycowe noce i posuwano się nawet do wylegiwania na powierzchni takiego zbiornika, na pływających po tafli rtęci poduszkach.

Bardzo często alchemicy wykorzystywali rtęć przy demonstracji swoich "umiejętności" zamieniając metal w złoto. W praktyce wyglądało to tak, że sprytni oszuści powlekali sztaby złota rtęcią, tak aby wyglądały jak srebrne lub cynowe. Następnie wkładano je w ogień, gdzie odzyskiwały swoją barwę, stając się dowodem wszechmocy alchemika. Czasami rtęć mieszano z cynkiem i powlekano nią sztaby miedzi, co nadawało im wygląd złota.
Właściwościami rtęci interesował się Paracelsus - to on jako pierwszy już w 1530 roku starał się określić w miarę bezpieczne dawkowanie rtęci, by jej zastosowanie nie szkodziło pacjentowi. Potem opisał jeszcze skutki dostania się nadmiernej ilości tego metalu do ludzkiego organizmu - drżenie rąk, owrzodzenie dziąseł i wieczne kłopoty ze ślinotokiem.

Kolejnym, który zainteresował się rtęcią był Rober Boyle. Dzięki niej (w eksperymencie) odkrył, że objętość gazu jest odwrotnie proporcjonalna do ciśnienia, jakie nań działa. Udowodnił również coś jeszcze ważniejszego. Oto okazało się, że każdy gaz składa się z małych cząsteczek, które można sprężać, ograniczając pustą przestrzeń między nimi, tym samym teoria Demokryta o świecie zbudowanym z maleńkich atomów odzyskała swój blask.
Kolejnym, który wykorzystywał rtęć do swoich doświadczeń, był pochodzący z Gdańska fizyk Gabriel Daniel Fahrenheit - zbudował barometr, a w 1715 roku zbudował termometr rtęciowy, do którego dziesięć lat później opracował również skalę. Pierwszych termometrów do mierzenia temperatury ludzkiego ciała zaczął używać lekarz Thomas Alibut. Było to w 1847 roku.
Dzięki właściwościom "żywego srebra" wiekopomnego odkrycia udało się dokonać też skromnemu angielskiemu pastorowi Josephowi Priestleyowi. W lecie 1774 roku w hermetycznym pojemniku umieścił rtęć, a na jej powierzchni tlenek tego metalu, zwany rtęcią czerwoną lub kalcynową. Następnie podgrzał ją przy pomocy szklanej soczewki, skupiając promienie słoneczne. Wówczas nad warstwą ciekłej rtęci pojawił się ledwie widoczny, bezbarwny gaz - tak odkryty został tlen.
Nie wolno zapomnieć przy tym o roli rtęci w stomatologii. Od roku 1819 w Londynie i Paryżu dentyści zaczęli uzupełniać dziury w zębach swych pacjentów tzw. "srebrnymi plombami". W rzeczywistości był to stop uzyskiwany ze zmieszania sproszkowanego srebra z ciekłą rtęcią. Zanim substancja twardniała, wypełniano nią ubytek w zębie. Takie plomby nie miały wówczas sobie równych. Wkrótce jednak niektórych posiadaczy dużej liczby plomb amalgamatowych poczęły trapić dolegliwości zbliżone do tych, jakie dotykały górników pracujących w kopalniach cynobru.

Rtęć przyczyniła się również do narodzin fotografii. Swoje pierwsze fotografie (zwane dagerotypami) Louis Jacques Daguerre wywołał, poddając naświetloną płytkę pokrytą jodkiem srebrowym działaniom oparów rtęci.

W XX wieku przemysł chemiczny stosował ją m.in. do produkcji farb oraz przy elektrolizie litowców. Znakomitym detonatorem okazał się piorunian rtęci, który rozkłada się tak gwałtownie, że jest zbyt niebezpieczny, by mógł być samodzielnym materiałem pirotechnicznym.
Na początku XX wieku zauważono, że organiczne związki rtęci (dimetylortęć) są doskonałymi środkami grzybobójczymi. Jednak jej trujący charakter sprawił, że wprowadza się ograniczenia stosowania rtęci jedynie do tych dziedzin życia, gdzie jeszcze nie znaleziono dla niej zamiennika. Obecnie światowy przemysł zużywa około 3 600 ton rtęci rocznie, z czego około 300 ton na terenie Unii Europejskiej. Rtęć używana jest przede wszystkim przy wydobywaniu złota, do wyrobu baterii oraz przy elektrolizie chlorków metali alkalicznych 

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań