wyrywanie zębów

Z greckiego stoma - usta, logos - słowo, to dział medycyny zajmujący się chorobami zębów

jamy ustnej i narządów sąsiednich.

Najstarsze opisy schorzeń jamy ustnej odnaleziono w tekstach sumeryjskich - 5000 lat p.n.e. Już 3000 lat temu Babilończycy i Asyryjczycy wiedzieli, że zaniedbane zęby mogą wywołać wiele chorób.

Na jednej z tabliczek archeolodzy znaleźli napis: "Bóle twoje w plecach, głowie i nogach pochodzą od zębów, nie będziesz mógł inaczej wyzdrowieć, jak przez ich usunięcie".

Starożytni lekarze zalecali płukanie i czyszczenie zębów z resztek pożywienia. Na stany zapalne stosowano ziołowe lekarstwa, ale zachowawcze leczenie nie zawsze przynosiło pożądane rezultaty, czego najlepszym przykładem jest mumia Ramzesa Wielkiego, który w ostatnich latach swojego życia cierpiał na silne bóle zębów, dziąseł i okostnej. W medycynie chińskiej znano wiele schorzeń jamy ustnej, a do ich leczenia używano rtęci i jej pochodnych. Zawartość ropni przyzębowych usuwano poprzez nakłuwanie igłami.

ból zębaW XV-wiecznej Europie szczytem higieny było płukanie jamy ustnej moczem. Wierzono, że przed bólem zęba chroni jedzenie chleba ogryzionego przez myszy. Bolący ząb nacierano też chlebem uprzednio włożonym do mrowiska. Stosowano również inne, proste domowe sposoby - począwszy od wkraplania płynów do uszu, poprzez nacieranie zęba popiołem papierosowym, aż do obwiązywania twarzy chustką. Na bolące zęby stosowano również płonącą świeczkę - ciepło miało unieszkodliwić zarazki.

wiercenie zębówWydawało by się, że do stosunkowo niedawnych czasów jedyną metodą "leczenia" zębów było po prostu ich wyrywanie. Okazuje się, że niekoniecznie - już około 5 tysięcy lat p.n.e. umiano wiercić w zębach otwory. W Pakistanie znaleziono dziewięć czaszek, w których zębach trzonowych znaleziono 11 otworów o głębokości dochodzącej do 3,5 milimetra - w jednym przypadku na powierzchniach zwróconych do wnętrza jamy ustnej, co wymagało nie lada zręczności ze strony wiercącego (i dobrej współpracy pacjenta).
Do borowania używano najprawdopodobniej małego łuku, którego cięciwa obracała krzemienne wiertło - takie wiertło znaleziono w miejscu wykopalisk.

Eksperyment przy użyciu takich prymitywnych przecież narzędzi, przyniósł zaskakujące rezultaty - w niespełna minutę udało się przewiercić ludzki ząb.
Pierwszy nowożytny opis borowania zębów pochodzi z roku 1427 - Giovanni d’Arcoli, kierujący katedrą medycyny na Uniwersytecie w Padwie, opisał wówczas metodę borowania zębów i wypełniania ich złotem. Po raz pierwszy wiertarkę z mechanizmem obrotowym, takim samym jaki buszmeni i starożytni Egipcjanie stosowali do rozniecania ognia, opisał francuski lekarz Pierre Fauchard - w książce "Chirurg dentysta".
Pierwszym, który zastosował takie urządzenie w praktyce, był dentysta prezydenta USA Jerzego Waszyngtona, John Greenwood, który w roku 1790 wykorzystał do napędzania wiertła kołowrotek swej babci.
Od roku 1871 wiertarki dentystyczne zaczęto stosować coraz częściej. Pierwsze urządzenie napędzane ręcznie przy pomocy korbki i linki przenoszącej napęd, zaprezentował angielski dentysta James Morrison. Wiertłem można było oczyścić zęby z próchnicy i nadać otworowi taki kształt, aby zmieściła się w nim plomba zrobiona ze złota, lub preparatu cementowego. Aż do około 1930 roku można było spotkać takie właśnie (napędzane za pomocą nożnego pedału) maszyny do borowania. Od końca XIX wieku zaczęły być one stopniowo wypierane przez maszyny o napędzie elektrycznym.

wyrywanie dziecku zębaKiedy już wszystko zawodziło, bolący ząb trzeba było wyrwać, czasem przy użyciu najprostszych narzędzi - obcęgami bądź przy pomocą cienkiego mocnego sznurka. Sushruta (Susruta), hinduski lekarz żyjący w V wieku p.n.e. znał wiele schorzeń jamy ustnej (gnilec, zapalenie dziąseł czy ropnie wyrostków zębodołowych), a zepsute zęby usuwał za pomocą zaprojektowanych przez siebie narzędzi.
do wyrywania zębów z 1780 rokuW średniowieczu oprócz medyków wyrywaniem zębów zajmowali się również kaci, kowale i cyrulicy (fryzjerzy). Ci ostatni zresztą również operowali, upuszczali krew, strzygli i golili, stawiali pijawki, a także - balsamowali zwłoki.
Określenia dentista lub dentator (na określenie ludzi zajmujących się usuwaniem zębów) jako pierwszy użył czternastowieczny papieski chirurg Guy de Chauliac.
W XV wieku, w Chinach pojawiły się pierwsze szczoteczki do zębów.
W wieku XVI, Ambroży Paré, w swoim dziele "Opera chirurgica" (1582 rok) wiele miejsca poświęcił m.in. sposobom leczenia i usuwania zębów. To on jako pierwszy zastosował ucisk zębodołu po usunięciu zęba. Zęby rozchwiane wzmacniał złotym lub srebrnym drutem, wykonywał również sztuczne zęby i korony. Około roku 1600 pojawiło się bardzo popularne narzędzie dentystyczne - lusterko - skonstruowane przez J. Schulta z Ulm.
mostekW XVIII wieku na zachodzie Europy pojawiają się już wyspecjalizowani dentyści. Jednak prawdziwy przełom nastąpił dopiero w następnym stuleciu.
W roku 1816 wynaleziono amalgamat - do tego czasu ubytki w zębach uzupełniano cyną, złotą folią, ołowiem lub srebrem. Dziś stosuje się najczęściej materiały kompozytowe, oraz amalgamat ze srebra lub miedzi.
Od 1840 roku, do znieczulenia stosowano eter i gaz rozweselający. W 1896 roku wykonano pierwsze rentgenowskie zdjęcie zęba.
proszek do czyszczenia zębówPojawił się czyszczący proszek do zębów, a nieco później firma Colgate wypuściła pierwszą pastę w tubce.
Po II wojnie światowej stomatologia przyspieszyła w niebywałym tempie. W 1957 roku wynaleziono szybkoobrotową wiertarkę (turbinę), a w połowie lat sześćdziesiątych szwedzki naukowiec profesor Per Brenemark wszczepił pacjentowi tytanowy most (służy pacjentowi do dzisiaj - 2009 rok), rozpoczynając erę nowoczesnej implantacji.

Kiedy plombowanie zębów było już niemożliwe, i nie pozostawało nic innego jak wyrwanie bolących zębów, pomocne w dalszym życiu okazywały się sztuczne zęby. Prymitywne protezy stosowano już w Egipcie, Babilonii i Chinach. W Grecji Hipokrates potrafił drutować szczęki, a "przyrządy" medyczne sterylizował w ogniu. Jemu zawdzięczamy pierwszy rysunek świdra dentystycznego, znał również kleszcze do usuwania zębów.
Nowatorskie osiągnięcia miała także stomatologia Nowego Świata. Na terenie obecnego Meksyku, setki lat przed przybyciem Europejczyków, ubytki w uzębieniu potrafiono zastąpić turkusami lub zębami zwierząt.
Starożytni Etruskowie wyrabiali sztuczne zęby z należycie obrobionej kości słoniowej i umocowywali je w szczęce przy pomocy złotych mostków, i to już 2700 lat temu.
Inny sztuczny ząb, tkwiący jeszcze w szczęce, znaleziono we Francji na cmentarzysku gallo-rzymskim koło obecnego Essonne. Ząb pochodzi z pierwszego wieku n.e., i jest to szczególnie interesujące znalezisko, ponieważ ząb był zrobiony z kutego żelaza i wbity w szczękę - funkcjonował jako implant, na co wskazuje struktura kości dookoła zęba.

W osiemnastym i dziewiętnastym wieku było wielkie zapotrzebowanie na sztuczne zęby. Wyrabiano je kości słoniowej, z metalu, z kości bydlęcej, zębów wieloryba i nosorożca, porcelany, ceramiki, ale bardzo chętnie posługiwano się też zębami ludzkimi. Biedni mogli swoje zęby sprzedać, dostawcy zwłok ludzkich dla prosektoriów uczelnianych handlowali także zębami, kradzionymi wraz ze zwłokami z cmentarzy. Był to proceder bardzo pospolity i popłatny. Najlepszym jednak źródłem zębów były pobojowiska. Zbierano zęby zaraz po wycofaniu się walczących armii, dopóki psy nie rozwlekły zwłok.
Podobno nie zawsze czekano nawet na śmierć rannych. Zanotowano, że John Greenwood, dentysta Waszyngtona, przywiózł w roku 1805 z Europy baryłkę zębów, pochodzących z napoleońskich pobojowisk. Przez dziesiątki lat w Europie posługiwano się zębami spod Waterloo. Całe baryłki zębów eksportowano do Ameryki, gdzie także funkcjonowały liczne własne kopalnie po wojnie secesyjnej. Wygrzebywano uzębienie na takich znanych pobojowiskach jak Gettysburg i Bull Run. Można powiedzieć, że zęby były pierwszym organem stosowanym w przeszczepach. Czy się przyjmowały, jak przeszczepy, czy po prostu tkwiły w szczęce, czy wmontowane były w sztuczną szczękę, to już inna sprawa.


Pierwszą sztuczną szczękę (z górnym i dolnym szeregiem zębów) wykopano na terenie Szwajcarii. Przypuszcza się, że pochodzą z końca XV wieku. Wyrzeźbione z kości zęby mocowano do poprzecznej osi za pomocą jelitowej żyłki. Szczękę taką noszono prawdopodobnie w celach upiększających, a w czasie posiłków zdejmowano.
Pierwszą porcelanową szczękę wykonał około 1770 roku Alexis Duchteau z Saint-Germain-en-Laye pod Paryżem. stary gabinet stomatologicznyPo wielokrotnych niepowodzeniach - porcelana kurczyła się przy wypalaniu w piecu i niezwykle trudno było ocenić jak dużej formy należy użyć - udało mu się w końcu zrobić parę pasującą tak doskonale, że mógł swoje dzieło nosić do końca życia.

15 sierpnia 1848 roku opatentowano fotel dentystyczny. upiększone zębyWaldo Hanchett z Syracuse w stanie Nowy Jork otrzymał patent nr 5711 na mebel, który daje oparcie głowie, oraz ma regulowaną wysokość i położenie.

Oprócz zapobiegania, leczenia czy wyrywania zębów, już w dawnych czasach ludzie próbowali "upiększać" swoją twarz, stosując różnego rodzaju zabiegi na własnym uzębieniu. tak jest lepiej?W tradycji chińskiej zachowały się wzmianki o barbarzyńskich plemionach zwanych "Złotozębymi", zamieszkujących rejon między Birmą i obecną chińską prowincją Yunnan. Ich zęby (znaleziono szkielet z pierwszego tysiąclecia n.e.), były nawiercane i wypełniane złotą folią. Zabieg "upiększający" musiał być niezwykle bolesny, stąd przypuszczenia, że pacjenta znieczulano alkoholem.
Na ilustracji po lewej stronie można zobaczyć, jakim zabiegom kosmetycznym poddają się panienki na wyspie Siberut koło Sumatry w Archipelagu Malajskim (plemię Sakkudai, Indonezja). Żeby być piękną panienką na wydaniu, trzeba się poddać bolesnemu zabiegowi. Ale nawet w czasie zabiegu trzeba umieć trzymać fason.
Czy wynik rzeczywiście jest taki znakomity? 

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań