strzykawka z 1880 roku

Szczepionki to preparaty pochodzenia biologicznego.

Zawierają żywe, ale o osłabionej zjadliwości lub zabite drobnoustroje chorobotwórcze lub fragmenty ich struktury.

Inaczej mówiąc - dostarcza się człowiekowi małej dawki choroby, zbyt małej, by mogła mu zaszkodzić, lecz dostatecznie dużej, by pobudzić układ obronny organizmu do produkcji specjalnych białek tzw. przeciwciał, które atakują bakterie.


Ideę szczepień ochronnych, zapoczątkowała na początku XVIII wieku w Anglii lady Mary Wortley Montagu. Wraz ze swoim mężem wyjechała do Turcji i tam zachorowała sama na ospę. Nie umarła, ale choroba pozostawiła na jej ciele szpecące ślady. Kiedy miała rodzić, jej lekarz poprosił o pomoc tureckiego kolegę - ten, kiedy zobaczył ślady ospy na jej ciele, zaproponował pewien zabieg u noworodka, który praktykowano wśród ludności arabskiej. Okazało się, że wcieranie przy pomocy nakłucia igłą w skórę zarazków ospy chroniło w przyszłości przed zarażeniem, a więc i przed śmiercią.
MontaguPo powrocie do kraju Mary Montagu próbuje wdrożyć szczepienia - pierwsze próby przeprowadzane są na więźniach, którzy mają do wyboru: zaszczepienie lub szubienicę. Pomimo początkowego powodzenia, niestety okazało się, że śmiertelność przy szczepieniach wynosiła 2,5% i pomimo, że wśród chorych nie poddanych szczepieniu wynosiła aż 14 %, zaniechano dalszych prób.

Przełom w leczeniu następstw ospy nastąpił, kiedy angielski lekarz wiejski Edward Jenner dokonał ważnego odkrycia. Zauważył, że dojarki które były zarażone ospą krowią, łagodną ospą, na którą chorują krowy, były odporne na ospę prawdziwą. W 1796 roku umieścił płyn z pęcherzyków ospy krowiej pod skórą chłopca zwanego James Phipps. Wkrótce okazało się, że James uodpornił się na ospę.

W 1798 roku Jenner opublikował swoją koncepcję szczepienia i w ciągu 20 lat na całym świecie zaszczepiono miliony ludzi.

Kolejną chorobą którą udało się opanować za pomocą szczepionki - wcześniej nie było na nią rady, była zawsze śmiertelna wścieklizna. Zarażeni nią ludzie umierali w okropnych męczarniach. Męki osób chorych na wściekliznę były tak straszne, że często dobijano ich, aby oszczędzić im cierpień. Niektórym ofiarom pogryzień usiłowano pomóc w brutalny sposób - wypalając rany po ugryzieniu rozpalonym żelazem. W roku 1885 francuski chemik, Louis Pasteur stworzył pierwszą szczepionkę dla ludzi przeciwko wściekliźnie, używając do tego celu osłabionych - lecz wciąż żywych - wirusów, wyizolowanych przez niego z rdzenia kręgowego zakażonych zwierząt. Pierwszym uratowanym w ten sposób był dziewięcioletni chłopiec pogryziony przez wściekłego psa. 14 ran nie dawało w zasadzie żadnych szans, ale udało się, i Joseph Meister przeszedł do historii jako pierwszy człowiek uratowany od śmierci z powodu wścieklizny.

W roku 1890, bakteriolog niemiecki Emil von Behring znalazł sposób na tężec, czyli chorobę niezakaźną, która rozwija się w momencie, kiedy rana zostanie zabrudzona. Wspólnie z Japończykiem Shibasaburo Kitasato, opracował surowice antytoksyczne przeciwbłonicze i przeciwtężcowe, po czym rozpowszechnił swoje prace organizując jedną z największych w Europie wytwórni surowic i szczepionek Behring-Werke w Marburgu. Za swoją pracę, przede wszystkim zaś za zastosowanie seroterapii w walce z błonicą (dyfterytem), został laureatem pierwszej Nagrody Nobla z medycyny w 1901 roku.

KochDwa lata później niemiecki uczony, lekarz i bakteriolog Robert Koch odkrył bakterię wywołującą cholerę - przecinkowiec cholery (Vibrio cholerae) - przenoszoną przez wodę zanieczyszczoną ściekami. Do zakażenia dochodzi na drodze pokarmowej, głównie przez skażoną ludzkimi odchodami wodę. Jak groźna to choroba, jak bardzo ludzie się jej bali, świadczą cmentarze na których grzebano zmarłych na cholerę - zawsze oddalone od siedzib ludzkich.

W roku 1894, podczas epidemii w Hongkongu zidentyfikowany został czynnik bakteryjny powodujący dżumę. Trzy lata później japoński badacz Masaki Ogata odkrył rolę pcheł szczurzych w szerzeniu się tego zarazka. Bakteria dżumy - pałeczka dżumy - była wcześniej odpowiedzialna za kilka tragicznych pandemii, podczas których zmniejszała się populacja na terenie objętym epidemią nawet o 80%. Zanim znaleziono skuteczny lek na zarazę, stosowano różne możliwe specyfiki. Najcenniejszym z nich była driakiew, ale stosowano też ocet siedmiu złodziei (ocet winny, w którym przez 12 dni moczono bylicę piołun, rutę zwyczajną, rozmaryn lekarski, szałwię lekarską i inne zioła zawierające olejki eteryczne, o silnych właściwościach bakteriobójczych), oraz czosnek pospolity.

Obecnie najskuteczniejszym środkiem na bakterię dżumy są antybiotyki.
Wiek dwudziesty przyniósł nowe rozwiązania. Odkryto przyczyny i wynalezione zostały leki na choroby, które do tego czasu były nieuleczalne i niejednokrotnie kończyły się śmiercią. W 1921 roku po raz pierwszy użyto u ludzi szczepionki przeciwgruźliczej, która od XVII wieku dziesiątkowała mieszkańców Europy. Odkrywcą prątka gruźlicy wywołującego gruźlicę był niemiecki uczony Robert Koch, który wyniki swoich badań opublikował znacznie wcześniej, bo w 1882 roku.
Przy wykrywaniu bardziej zaawansowanej postaci gruźlicy pomocne okazały się zdjęcia rentgenowskie.

W roku 1926 udało się opanować krztusiec (dawniej nazywany kokluszem) - ostrą chorobę zakaźną układu oddechowego, charakteryzującą się nawracającymi napadami kaszlu i przedłużającą się dusznością, która dawniej często kończyła się śmiercią.

Dopiero w 1945 roku poradzono sobie z grypą - chorobą, która trapiła ludzkość od stuleci. Opisana została już przez Hipokratesa w roku 412 p.n.e. Najbardziej zjadliwa grypa pojawiła się po I wojnie światowej (w latach 1918-1919) i pochodziła od ptaków. Był to szczep H1N1, który wywołał pandemię choroby nazwanej grypą Hiszpanką, która pochłonęła ponad 50 milionów ofiar, czyli więcej niż cała I wojna światowa.
W 1952 roku, polski lekarz, wirusolog i immunolog Hilary Koprowski opracował pierwszą w świecie szczepionkę przeciwko wirusowi polio, wywołującemu chorobę Heinego-Medina.
W roku 1964 poradzono sobie z chorobą wysypkową wieku dziecięcego - odrą, trzy lata później z kolejną "dziecięcą" chorobą - świnką, a w roku 1970 z różyczką. W roku 1988 w Wielkiej Brytanii wprowadzona została trójskładnikowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce - MMR.
Kolejne lata przynosiły i w dalszym ciągu przynoszą nowe szczepionki na nieuleczalne do tej pory choroby, które ratują i przedłużają ludzkie życie 

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań