King Camp Gillette

Amerykański wynalazca (1855 - 1932).

Opracował i opatentował bezpieczną maszynkę do golenia. Jest mylnie uważany za jej pierwszego wynalazcę, bo jego innowacja w postaci maszynek z wymienialnymi ostrzami (czyli żyletkami) wyparła po prostu rozwiązania konkurentów.

Pochodził z wielodzietnej, niezamożnej rodziny, której na dokładkę pożar strawił cały majątek. Dlatego już w wieku 16 lat poszedł do pracy i został komiwojażerem.

Pracował u człowieka, który wymyślił butelkę z drucianym zamknięciem. To on właśnie zainspirował  młodego sprzedawcę - poradził mu pewnego dnia, żeby wykorzystał swoją smykałkę do wynalazków i zarobił prawdziwe pieniądze: "Wymyśl coś, co jest tanie, a po użyciu można to wyrzucić do kosza".

Olśnienie przyszło pod koniec XIX wieku, kiedy pracował jako sprzedawca w firmie produkującej korki do butelek, podczas codziennej porannej toalety. Staranne ostrzenie brzytwy i duża uwaga podczas golenia, by nie zrobić sobie krzywdy, podsunęły mu pomysł żeby zacząć produkcję dwustronnych metalowych ostrzy, które po stępieniu będzie się po prostu wyrzucało.


Pierwsze próbne ostrza wykonał z kawałka cienkiej blachy. W sklepie żelaznym kupił zwój cienkiej blachy i okazało się, że za 16 centów można zrobić aż 500 ostrzy! Najtrudniejsze było rozwiązanie problemu, jak wyciąć i zaostrzyć ostrza z obu stron. W końcu, w budowie maszyny do produkcji ostrzy pomógł mu inżynier William Nickerson. W 1903 roku, po dziesięciu latach zmagań i zainwestowaniu 25 tysięcy dolarów, ruszyła wreszcie produkcja żyletek. Można je było kupić u jubilera, w perfumeriach i sklepach z produktami żelaznymi. Stalowo-węglowe ostrza z uchwytem starczały na 20 goleń i były sprzedawane w pudełkach po 12 sztuk.

W pierwszym roku produkcji była totalna klapa, gdyż udało się sprzedać zaledwie 51 golarek i 168 żyletek.
maszynka i żyletkiSwój wynalazek Gillette opatentował w roku 1904, i już w tym samym roku (dzięki odpowiedniej reklamie), firma Gillette wyprodukowała 90 tysięcy golarek i 12,4 milionów żyletek. W 1915 roku firma Gillette sprzedaje 70 mln żyletek - w tym okresie weszła w Hollywood moda na depilację nóg i brwi.

W czasie pierwszej wojny światowej jedna z golarek Gillette znalazła się na wyposażeniu amerykańskich żołnierzy, gdyż dowódcy doszli do wniosku, że tylko na dokładnie ogoloną twarz można prawidłowo włożyć maskę przeciwgazową.

Oprócz pomysłu na zarabianie pieniędzy, wpadł również na pomysł stworzenia nowego społeczeństwa.
W wydanej w 1894 roku książce The Human Drift, przedstawił obraz szczęśliwego miasta Metropolis. Miało w nim stać kilka tysięcy drapaczy chmur (w każdym mieszkało po około 40 tysięcy osób), otoczonych ogrodami i parkami. W wieżowcach toczyło się normalne życie, jednak ludzie spędzali czas poza domem; wszystkim zarządzali wykwalifikowani technokraci. "
W Metropolis ludzie otwierają się na siebie, a nie umykają przed sobą"
- napisał Gillette, nawiązując do pomysłów współczesnych mu socjalistów Charlesa Rollinsona Lamba i Waltera Burleya Griffina 

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań